Taaak, klatę to on ma zdecyodwanie niszową. Ale co tam klata - ta twarz!:-) Przy okazji - Agnysko - dzięki za podesłanie części zdjęć :-*)
(Cztery ostatnie zdjęcia - kampania reklamowa dla DKNY)
Dziś wklejam dwa kolejne Niszowe Ciacha. Komentarza nie będzie, bo mowę mi odbiera z wrażenia;-) Jak nasunie mi się odpowiedni komentarz, umieszczę go oczywiście :-)
Tak - sama sobie zazdroszczę, że mam to zdjęcie :D (oczywiście dzięki Wiedźmie :-), bo przyznam, że miałam problem z doborem "odpowiednich" zdjęć z tym panem. "Niszowe Ciacho", jak wiadomo, nie na każdym zdjęciu wygląda ...odpowiednio "niszowo":D I tak było z Seanem. Ale Wiedźma na wszystko ma radę - nawet na "trudnego" Pana Fasolkę:)
Taaaak. Stanowczo sama sobie zazdroszczę tej galerii... :)
( Niestety dzieciaka nie dało się wyciąć ;-) A przynajmniej ja nie potrafię - Photoshop to dla mnie nadal nierozgryziony orzech)
Przyznam się bez bicia. Przed umieszczeniem tutaj Bruce'a zapierałam się nogami, rękami, piersiami, całym ciałem i całą swoją silną wolą. Wczoraj skapitulowałam... Oczywiście palce w tym przedsięwzięciu maczała Wiedźma Sabbath razem z pewną prześliczną Sałatą :) Padła propozycja zobaczenie "Wejścia Smoka", w momencie gdy moja silna wola została osłabiona przepysznym piwem w ilości.... sporej:D
I stało się.
Bruce na ekranie po prostu ... WYMIATA! :D Całkowicie.
Nie jestem w stanie dodać nic więcej. Miałam jeszcze nadzieję, że to po prostu wpływ działania alkoholu, że to omamy, że to Wiedźma wydzielała jakieś fluidy. Nic z tego.